Kino amerykańskiego reżysera Wesa Andersona (ur. 1969) stanowi przykład twórczości nie mniej doniosłej i nie mniej dojrzałej od najwybitniejszych dokonań Antonioniego, Felliniego i Bergmana. Martin Scorsese nieprzypadkowo nazwał Andersona „następnym Martinem Scorsesem”, a sędziwa Pauline Kael nie bez powodu orzekła na emeryturze, że nigdy nie widziała filmu podobnego do Rushmore (1998). Epoka heroiczna kina wcale się nie skończyła. Przygoda zwana kinofilią trwać będzie tak długo, póki kinofil samowolnie nie założy na oczy czarnej przepaski.
Całość tekstu na łamach „Tygodnika Powszechnego”.
Recenzja Fantastycznego Pana Lisa (2009) na łamach „Kina”.
Zapraszam!
Całość tekstu na łamach „Tygodnika Powszechnego”.
Recenzja Fantastycznego Pana Lisa (2009) na łamach „Kina”.
Zapraszam!

