13 listopada 2014

Kino Paradiso (1988, Tornatore)



W najnowszym Reaction Shocie na FilmWebie piszę o legendarnym Kinie Paradiso (1988) Giuseppe Tornatore. Zapraszam do lektury!

4 komentarze:

  1. Ja nie odniosłem wrażenia, że film jest nierówny, ale faktycznie ten melodramatyczny wątek wyparłem z pamięci, więc może jednak masz rację. Z tego wątku pamiętam jednak muzykę (autorem tematu miłosnego nie był jednak Ennio Morricone, ale jego syn Andrea). "Cinema Paradiso" to poruszający, fascynujący spektakl, będący doskonałym hołdem dla kinematografii. Dawniej, gdy nie było internetu, a telewizja dopiero stawiała pierwsze kroki kino było miejscem wyjątkowym i magicznym, ale też niebezpiecznym, bo łatwopalne taśmy groziły pożarem. To także film o błyskawicznym upływie czasu - w filmach jedno cięcie montażowe może zmienić nastolatka w dorosłą osobę i trzydziestoletni facet, taki jak ja i Ty, odczuwa że czas upłynął momentalnie jakby za sprawą jednego montażowego cięcia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też zapamiętałem doskonałość,ale ponowny seans to zweryfikował :) Zawsze będę miał do tego filmu sentyment, ale nie mogę udawać, że jest to arcydzieło ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ze mną jest trochę inaczej, najpierw oglądałem go w dzieciństwie i nie zrobił na mnie dużego wrażenia. Gdy przypomniałem go sobie po latach uznałem za arcydzieło. Jednak mimo tego, iż oglądałem film zaledwie rok temu to wątek miłosny wypadł mi z pamięci. Ale skoro pozostały mi z filmu wyłącznie miłe wspomnienia to nie mam powodu, by go krytykować ;)

    OdpowiedzUsuń